Trasa: Toruń - Stary Toruń
Niedziela, 17 czerwca 2007 | dodano:17.06.2007Kategoria 30 - 50
| Km: | 38.68 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 01:46 | km/h: | 21.89 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Toruń - Stary Toruń - Górsk - Czarne Błoto - Zamek Bierzgłowski - Barbarka - Toruń
Mialem dosc juz pisania tej magisterki i siedzenia w chacie 3 dni przed kompem, trzeba bylo rozruszac kosci. Piekny wieczor, rzeskie powietrze po popoludniowej ulewie, zero wiatru - chce sie zyc! :):):) Fantastycznie lekko mi sie jechalo do Gorska, a potem do Zamku Bierzglowskiego (23 przejechane km i rekordowa srednia na liczniku - 23.5 km/h !!!). Pozniej zaczal sie teren, miejscami ciezki, wiec srednia spadla, ale generalnie tempo bylo dzis calkiem ladne. W lesie kolo Barbarki jak zwykle sie pogubilem troche :P
Mialem dosc juz pisania tej magisterki i siedzenia w chacie 3 dni przed kompem, trzeba bylo rozruszac kosci. Piekny wieczor, rzeskie powietrze po popoludniowej ulewie, zero wiatru - chce sie zyc! :):):) Fantastycznie lekko mi sie jechalo do Gorska, a potem do Zamku Bierzglowskiego (23 przejechane km i rekordowa srednia na liczniku - 23.5 km/h !!!). Pozniej zaczal sie teren, miejscami ciezki, wiec srednia spadla, ale generalnie tempo bylo dzis calkiem ladne. W lesie kolo Barbarki jak zwykle sie pogubilem troche :P
Trasa : Torun - Kaszczorek
Środa, 13 czerwca 2007 | dodano:13.06.2007Kategoria 30 - 50
| Km: | 42.88 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 02:08 | km/h: | 20.10 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa : Torun - Kaszczorek - Zlotoria - Grabowiec - Silno - laaaaaaas :) - Brzozowka - Lubicz - Torun
Wieczorek, super pora aby sie dotlenic, tym razem w terenie. Lesna trasa z Silna do Brzozowki dosc trudna momentami, nie lubie tych kamieni wmontowanych w droge brrrrrr........ tak samo jak drog utwardzonych przez kola wielkich pojazdow z buzym bieznikiem - ciulowo sie po tym jezdzi. Ale ogolnie trasa miodzo - dla tych ktorzy obawiaja sie jazdy trasa Wawa - Torun chcialbym powiedziec, ze z Brzozowki tylko 400-500 metrow trzeba przejechac ta trasa, a reszte jedzie sie sciezkami rowerowymi.
Dzis test nowego bidonu z aluminium - super wyszedl :) naprawde genialna sprawa, 0.75 to nie to samo co 0.5 (sie wie ze krowa to nie to samo co polka :P:P:P). Ladnie trzyma chlodna wode. Ale taki test naprawde to bedzie gdy bedzie jazda w upal np. do Chelmna.
Wieczorek, super pora aby sie dotlenic, tym razem w terenie. Lesna trasa z Silna do Brzozowki dosc trudna momentami, nie lubie tych kamieni wmontowanych w droge brrrrrr........ tak samo jak drog utwardzonych przez kola wielkich pojazdow z buzym bieznikiem - ciulowo sie po tym jezdzi. Ale ogolnie trasa miodzo - dla tych ktorzy obawiaja sie jazdy trasa Wawa - Torun chcialbym powiedziec, ze z Brzozowki tylko 400-500 metrow trzeba przejechac ta trasa, a reszte jedzie sie sciezkami rowerowymi.
Dzis test nowego bidonu z aluminium - super wyszedl :) naprawde genialna sprawa, 0.75 to nie to samo co 0.5 (sie wie ze krowa to nie to samo co polka :P:P:P). Ladnie trzyma chlodna wode. Ale taki test naprawde to bedzie gdy bedzie jazda w upal np. do Chelmna.
Trasa: Sobieskiego - Chrobrego
Wtorek, 12 czerwca 2007 | dodano:12.06.2007Kategoria 0 - 30
| Km: | 15.03 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:43 | km/h: | 20.97 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Sobieskiego - Chrobrego - Polna - Mazowiecka - Dluga - Sw Jozefa - Kraszewskiego - Kaszownik - Sobieskiego
Krotka przejazdzka po Toruniu - ufff cieplo i strasznie smierdzi spalinami.
Jednak znacznie przyjemniej w taka pogode jezdzi sie poza miastem.....
Krotka przejazdzka po Toruniu - ufff cieplo i strasznie smierdzi spalinami.
Jednak znacznie przyjemniej w taka pogode jezdzi sie poza miastem.....
Trasa: Toruń - Stary Toruń
Poniedziałek, 11 czerwca 2007 | dodano:11.06.2007Kategoria 30 - 50
| Km: | 30.88 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 23.16 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Toruń - Stary Toruń - Górsk - Stary Toruń - Toruń
Super powietrze po ulewie, w ogole ostatnio najlepiej sie jezdzi tak w godzinach 18-21, temperaturka znosna, wietrzyk leciusienki :)
Super trasa zapodana przez Polssona - full respect :) - naprawde swietny wypadzik i rekordowa srednia 23.16 km/h :D:D:D
Super powietrze po ulewie, w ogole ostatnio najlepiej sie jezdzi tak w godzinach 18-21, temperaturka znosna, wietrzyk leciusienki :)
Super trasa zapodana przez Polssona - full respect :) - naprawde swietny wypadzik i rekordowa srednia 23.16 km/h :D:D:D
Trasa: Sobiekiego - Antczaka
Sobota, 9 czerwca 2007 | dodano:09.06.2007Kategoria 0 - 30
| Km: | 15.91 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:45 | km/h: | 21.21 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Sobiekiego - Antczaka - Lubicka - Olimpijska - Olszynska - Lubicka - Antczaka - Sobieskiego
Do rodzicow na GP i powrot wieczorkiem przy super chlodnym, rzeskim powietrzu....
Do rodzicow na GP i powrot wieczorkiem przy super chlodnym, rzeskim powietrzu....
Trasa : Sobieskiego - Antczaka
Piątek, 8 czerwca 2007 | dodano:08.06.2007Kategoria 0 - 30
| Km: | 15.96 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:48 | km/h: | 19.95 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa : Sobieskiego - Antczaka - Lubicka - Olszynska i spowrorem.
Standard wypadzik do rodzicow na obiad, plus nauka do czwartowego egzaminu
na sloneczku :) Smarowanie lancucha i przerzutek - znaczna poprawa w czasie
powrotu. Slonce walilo strasznie, wiec predkosc bez szalu.
Standard wypadzik do rodzicow na obiad, plus nauka do czwartowego egzaminu
na sloneczku :) Smarowanie lancucha i przerzutek - znaczna poprawa w czasie
powrotu. Slonce walilo strasznie, wiec predkosc bez szalu.
Trasa: Torun - Jedwabno
Środa, 6 czerwca 2007 | dodano:06.06.2007Kategoria 50 - 100
| Km: | 76.93 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 04:07 | km/h: | 18.69 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Torun - Jedwabno - Rogówko - Młyniec I - Elgiszewo - Ciechocin - Kujawy - Nowa Wieś - Rudaw - Nowa Wieś - Miliszewy - Małszyce - Łążynek - Brzozówka - Lubicz - Toruń
Wreszcie wybralem sie do mojej kochanej dziewczyny na rowerku :)
W tamta strone pojechalem ciezsza trasa, 15 km w terenie, no i niestety caly czas pod wiatr. W Rogowku jak ku swemu zdziwieniu dojechalem do trasy Torun-Olsztyn nagle okazalo sie, ze..... nie mam mapy :/ Wtopa :) Ale od czego sa mili tublcy :):D Tym razem byli niezawodni i uklepana gruntowka przebilem sie do Mlynca I, ciekawy krajobrazy bo jest tam masa zwirowni i takich wielkich dolow z ktorych ciezarowki biora piasek na budowe :) Pozniej ponad 10km lasem prosto na Eligiszewo, dosc pagorkowato, mozna sie bylo deczko zmaeczyc. Ale najciezszy kawalek to od Elgiszewa do Nowej Wsi - tam to dopiero sa pagorki :)
Do Aniusi wpadlem niezle zmachany - 40km na liczniku, 2h 15min jazdy, srednia predkosc 17.6 km/h. Potem solidny obiadek, i rowniez na rowerku 2km nad jeziorko. Akurat na 3 godzinki wyszlo piekne sloneczko :):) Wiec mozna sie bylo poopalac i.... wykapac dwa razy :) Ciepla woda, nigdy wczesniej nie kapalem sie o tej porze roku - 6 czerwca!!! :D:D:D Powrocik do Ani, przekaska, 1 polowa meczu z Armenia :/ zenada.... i na bajka. Powrot samymi asfaltowkami, swietna trasa, wiatr w plecy, co zaowocowalo fantastycznym czasem - 33 km w 1h 37min, srednia 20.5 km/h ! :)
Super pogoda, swietny wypad, kondycja rosnie :)
Wreszcie wybralem sie do mojej kochanej dziewczyny na rowerku :)
W tamta strone pojechalem ciezsza trasa, 15 km w terenie, no i niestety caly czas pod wiatr. W Rogowku jak ku swemu zdziwieniu dojechalem do trasy Torun-Olsztyn nagle okazalo sie, ze..... nie mam mapy :/ Wtopa :) Ale od czego sa mili tublcy :):D Tym razem byli niezawodni i uklepana gruntowka przebilem sie do Mlynca I, ciekawy krajobrazy bo jest tam masa zwirowni i takich wielkich dolow z ktorych ciezarowki biora piasek na budowe :) Pozniej ponad 10km lasem prosto na Eligiszewo, dosc pagorkowato, mozna sie bylo deczko zmaeczyc. Ale najciezszy kawalek to od Elgiszewa do Nowej Wsi - tam to dopiero sa pagorki :)
Do Aniusi wpadlem niezle zmachany - 40km na liczniku, 2h 15min jazdy, srednia predkosc 17.6 km/h. Potem solidny obiadek, i rowniez na rowerku 2km nad jeziorko. Akurat na 3 godzinki wyszlo piekne sloneczko :):) Wiec mozna sie bylo poopalac i.... wykapac dwa razy :) Ciepla woda, nigdy wczesniej nie kapalem sie o tej porze roku - 6 czerwca!!! :D:D:D Powrocik do Ani, przekaska, 1 polowa meczu z Armenia :/ zenada.... i na bajka. Powrot samymi asfaltowkami, swietna trasa, wiatr w plecy, co zaowocowalo fantastycznym czasem - 33 km w 1h 37min, srednia 20.5 km/h ! :)
Super pogoda, swietny wypad, kondycja rosnie :)
Trasa: Toruń - Barbarka
Poniedziałek, 4 czerwca 2007 | dodano:04.06.2007Kategoria 50 - 100
| Km: | 60.19 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 03:07 | km/h: | 19.31 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Toruń - Barbarka - Olek - Rożankowo - Pigża - Brąchnowo - Brąchnówko - Borowina - Chełmża - Pluskowęsy - Mirakowo - Morczyny - Folząg - Gostkowo - Tylice - Zakrzewko - Papowo Toruńskie - Toruń.
Ja to jednak jestem walniety ;) godzina 17.30, pogoda niepewna - pochmurno, na szczescie dosc cieplo. Wiec sobie pomyslalem - czas zaliczyc Chelmze na bajku :) Najpierw pobladzilem troche na Barbarce - w koncu nie jestem w tamtych okolicach takim ekspertem jak Polsson :) - potem juz bez wiekszych klopotow Rozankowo, Pigza, Brachnowo i ....... zaczelo sie. Mianowicie zaczelo padac, a potem lac... schowalem sie pod drzewko i tak czekalem, czekalem a tu ciagle pada - no i co tam, walic pogode, jade dalej :) Tym weselej ze ostatnio zdjalem blotniki.... A bylem w krotkich spodenkach i tshircie, a na tym cienka bluza. Wystarczylo 10 minut i juz bylem caly mokry, na szczescie pol godzinki i przestalo padac, ciuchy zaczely powoli schnac na mnie :P Przejazd przez Chelmze, a pozniej bardzo ladne widoczki na Jezioro Chelmzynskie (kiedys musze tam skoczyc sie wykapac). Kolejne lekkie bladzenie w Gostkowie - przez co nadrobilem pare kilosow. Mam stara mape :/:/:/ i czasami wychodza takie kwiatki, ze droga gruntowa okazuje sie byc juz super asfaltowka. O 21.00 zajezdzam do domku - i w tym momencie znow zaczyna padac ;)
Caly wypad z 0,5 l wody mineralnej w bidonie i ani jednym batonikiem. Jak wrocilem do chaty bylem glodny jak wilk !!! :)
Ja to jednak jestem walniety ;) godzina 17.30, pogoda niepewna - pochmurno, na szczescie dosc cieplo. Wiec sobie pomyslalem - czas zaliczyc Chelmze na bajku :) Najpierw pobladzilem troche na Barbarce - w koncu nie jestem w tamtych okolicach takim ekspertem jak Polsson :) - potem juz bez wiekszych klopotow Rozankowo, Pigza, Brachnowo i ....... zaczelo sie. Mianowicie zaczelo padac, a potem lac... schowalem sie pod drzewko i tak czekalem, czekalem a tu ciagle pada - no i co tam, walic pogode, jade dalej :) Tym weselej ze ostatnio zdjalem blotniki.... A bylem w krotkich spodenkach i tshircie, a na tym cienka bluza. Wystarczylo 10 minut i juz bylem caly mokry, na szczescie pol godzinki i przestalo padac, ciuchy zaczely powoli schnac na mnie :P Przejazd przez Chelmze, a pozniej bardzo ladne widoczki na Jezioro Chelmzynskie (kiedys musze tam skoczyc sie wykapac). Kolejne lekkie bladzenie w Gostkowie - przez co nadrobilem pare kilosow. Mam stara mape :/:/:/ i czasami wychodza takie kwiatki, ze droga gruntowa okazuje sie byc juz super asfaltowka. O 21.00 zajezdzam do domku - i w tym momencie znow zaczyna padac ;)
Caly wypad z 0,5 l wody mineralnej w bidonie i ani jednym batonikiem. Jak wrocilem do chaty bylem glodny jak wilk !!! :)
Trasa : Sobieskiego - Antczaka
Niedziela, 3 czerwca 2007 | dodano:03.06.2007Kategoria 0 - 30
| Km: | 13.29 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:35 | km/h: | 22.78 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa : Sobieskiego - Antczaka - Lubicka - Olszynska i spowrotem ta sama trasa.
Sprincik :)
W tamta strone: 6.65 km, czas 18:26, sr. pred. 21.7
Z powrotem: 6.65 km, czas 16:58, sr. pred. 23.5
Ogolnie rekordowa srednia !!! :) 22.78 km/h :D
Sprincik :)
W tamta strone: 6.65 km, czas 18:26, sr. pred. 21.7
Z powrotem: 6.65 km, czas 16:58, sr. pred. 23.5
Ogolnie rekordowa srednia !!! :) 22.78 km/h :D
Trasa: Torun - Kaszczorek
Sobota, 26 maja 2007 | dodano:26.05.2007Kategoria 50 - 100
| Km: | 73.98 | Km teren: | 35.00 | Czas: | 03:56 | km/h: | 18.81 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Trasa: Torun - Kaszczorek - Zlotoria - Grabowiec - Osiek - Stajenczynki - Włęcz - Nieszawa - Siarzewo - Ciechocinek - Woluszewo - Otloczyn - Brzoza - Torun.
Spontaniczna wycieczka, choc planowana od dawna :) Dzis rano postanowilem skorzystac z pieknej pogody i machnalem trase do Nieszawy i spowrotem. Prawie bezwietrznie, temperatura okolo 25 stopni, sloneczko, jechalem wiec spore odcinki topless :)) Wypite 2,5 litra mineralki...... Do Osieka bardzo ladna srednia 21.8 km/h. Pozniej zaczely sie lasy, piachy, miejscami kilkunastocentymetrowe... i trzeba bylo sie troche namachac. Rowerek po remoncie spisuje sie swietnie! Na przeprawe promowa przybylem o 13.25 wiec jak sie okazalo musialem zrobic sobie przymusowy postoj, bo z prawej strony Wisly prom odplywa 15 min po kazdej pelne godzinie, zas z Nieszawy o kazdej pelnej. Czas zlecial szybko bo ucialem przemila pogawedke z panem z Wawy o lustracji i pieknych urokach Torunia :) Plynie sie jakies 10 minut wiec migiem. Na statek wchodza 4 auta i powiedzmy kilka rowerow oraz kilkanascie osob. Zaplacilem az 1 zl :):):) Z Nieszawy do Ciechocinka w 20 minutek asfaltowka o sredniej jakosci. W Ciechocinku troszke posiedzialem pod tezniami....... ummm ten zapach jodu w powietrzu........MIODZIO!!! Polecam! W ogole po Ciechocinku jezdzi sie swietnie, duzo sciezek rowerowych, sporo bardzo dobrej jakosci asfaltowych drog o bardzo malym zageszczeniu ruchu. A pozniej powrocik czerwonym szlakiem do Torunia. Super wycieczka! Srednia tez bardzo zadowalajaca.
Spontaniczna wycieczka, choc planowana od dawna :) Dzis rano postanowilem skorzystac z pieknej pogody i machnalem trase do Nieszawy i spowrotem. Prawie bezwietrznie, temperatura okolo 25 stopni, sloneczko, jechalem wiec spore odcinki topless :)) Wypite 2,5 litra mineralki...... Do Osieka bardzo ladna srednia 21.8 km/h. Pozniej zaczely sie lasy, piachy, miejscami kilkunastocentymetrowe... i trzeba bylo sie troche namachac. Rowerek po remoncie spisuje sie swietnie! Na przeprawe promowa przybylem o 13.25 wiec jak sie okazalo musialem zrobic sobie przymusowy postoj, bo z prawej strony Wisly prom odplywa 15 min po kazdej pelne godzinie, zas z Nieszawy o kazdej pelnej. Czas zlecial szybko bo ucialem przemila pogawedke z panem z Wawy o lustracji i pieknych urokach Torunia :) Plynie sie jakies 10 minut wiec migiem. Na statek wchodza 4 auta i powiedzmy kilka rowerow oraz kilkanascie osob. Zaplacilem az 1 zl :):):) Z Nieszawy do Ciechocinka w 20 minutek asfaltowka o sredniej jakosci. W Ciechocinku troszke posiedzialem pod tezniami....... ummm ten zapach jodu w powietrzu........MIODZIO!!! Polecam! W ogole po Ciechocinku jezdzi sie swietnie, duzo sciezek rowerowych, sporo bardzo dobrej jakosci asfaltowych drog o bardzo malym zageszczeniu ruchu. A pozniej powrocik czerwonym szlakiem do Torunia. Super wycieczka! Srednia tez bardzo zadowalajaca.













